VI rocznica Tragedii Smoleńskiej

TWOJE BRYLANTY

Twoje brylanty dobra inwestycja
Coś dla pań i nie tylko
kod polecający
JD9HRL

  • https://e-brylanty.pl/?mw_aref=169eed8de9fecdf123d6a14fc0d7307f


Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fatima. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Fatima. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 13 sierpnia 2020

Procesja Maryjna Fatimska



Tradycyjnie 13 -tego w święto Matki Bożej Fatimskiej w parafii Mysłowickiej pw. Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny i Świętego Maksymiliana Kolbe wierni spotykają się na  nabożeństwie i idą w procesji Maryjnej. Figurę Matki Bożej Fatimskiej niosą bracia z Archikonfraterni Literackiej. 
JZ 

piątek, 29 września 2017

V. 13 września 1917 - piąte objawienie się Matki Bożej

V. 13 września 1917 - piąte objawienie się Matki Bożej

13 września 1917[1]. Kiedy zbliżyła się godzina, przeciskałam się z Hiacyntą i Franciszkiem przez tłum ludzi, który nam ledwo pozwalał przejść.

Ulice były pełne ludzi. Wszyscy chcieli nas widzieć i rozmawiać z nami.
Tam się jeden drugiego nie bał. Wiele osób, nawet zacne panie i panowie przeciskali się przez tłum, który nas otaczał. Padali na kolana przed nami, prosząc, byśmy Matce Bożej przedstawili ich prośby.
 Inni, którzy nie mogli się do nas dostać, wołali z daleka:
- „Na miłość Boską, proście Matkę Boską, żeby mi wyleczyła mego syna kalekę".
Ktoś inny wołał:
- „Niech wyleczy moje niewidome dziecko". A znowu inny:
- „A moje jest głuche". I znowu inny:
- „Niech mi przyprowadzi z wojny do domu mego męża i mego syna".
- „Niech mi nawróci grzesznika".
- „Niech mnie uzdrowi z gruźlicy" itd.
Tam ukazała się cała nędza biednej ludzkości, niektórzy krzyczeli z drzew, inni z muru, na którym siedzieli, aby nas zobaczyć, gdy przechodziliśmy. Jednym obiecując spełnienie ich życzeń, innym podając rękę, aby mogli się podnieść z ziemi, mogliśmy się dalej posuwać dzięki kilku mężczyznom, którzy nam torowali drogę przez tłum.
Kiedy teraz czytam w Nowym Testamencie o tych cudownych scenach, które się zdarzały w Palestynie, kiedy Pan Jezus przechodził, przypominam sobie te, które jako dziecko mogłam przeżyć na ścieżkach i ulicach z Aljustrel do Fatimy do Cova da Iria. Dziękuję Bogu i ofiaruję Mu wiarę naszego dobrego ludu portugalskiego.
Myślę, że jeżeli ci ludzie na kolana padali przed trojgiem biednych dzieci, jedynie dlatego, że z miłosierdzia Bożego doznały łaski rozmawiania z Matką Boską, to co by dopiero robili, gdyby widzieli przed sobą samego Jezusa Chrystusa? Więc dobrze, ale to wszystko do tego nie należy. Było to raczej poślizgnięcie się pióra w tym kierunku, do którego właściwie nie zmierzałam. Cierpliwości, znowu coś zbędnego! Nie usuwam jej jednak, aby nie niszczyć zeszytu.
Doszliśmy wreszcie do Cova da Iria koło dębu skalnego i zaczęliśmy odmawiać różaniec z ludem. Wkrótce potem ujrzeliśmy odblask światła i następnie Naszą Panią nad dębem skalnym.
- „Odmawiajcie w dalszym ciągu różaniec, żeby uprosić koniec wojny. W październiku przybędzie również Nasz Pan, Matka Boża Bolesna i z Góry Karmelu, św. Józef z Dzieciątkiem Jezus, żeby pobłogosławić świat. Bóg jest zadowolony z waszych serc i ofiar, ale nie chce, żebyście w łóżku miały sznur pokutny na sobie. Noście go tylko w ciągu dnia".
- „Polecono mi, żebym Panią prosiła o wiele rzeczy: o uzdrowienie pewnego chorego i jednego głuchoniemego".
- „Tak, kilku uzdrowię, innych nie. W październiku uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli".
I zaczynając się wznosić, znikła jak zwykle




[1] 13 wrzesień 1917 – piąte objawienie Fatimskie 

niedziela, 13 sierpnia 2017

IV. 19 sierpnia 1917 - czwarte objawienie się Matki Bożej

IV. 19 sierpnia 1917 - czwarte objawienie się Matki Bożej


13 sierpnia 1917 roku [1] ponieważ już opowiadałam, co tego dnia zaszło, nie będę się powtarzać, ale przechodzę do objawienia według mnie z dnia 15 pod wieczór (Łucja myli się, jeżeli uważa, że objawienie zdarzyło się w tym samym dniu, kiedy wyszli z więzienia z Vila Nova de Ourem. [2] Objawienie miało miejsce w następną niedzielę, tj 19 sierpnia). Ponieważ wówczas jeszcze nie umiałam odróżnić poszczególnych dni miesiąca, być może, że się mylę. Ale zdaje mi się, że było to tego samego dnia, kiedy wróciliśmy z więzienia z Vila Nova de Ourem.
Kiedy z Franciszkiem i jego bratem Janem prowadziłam owce do miejsca, które się nazywa Valinhos, odczułam, że zbliża się i otacza nas coś nadprzyrodzonego, przypuszczałam,
 że Matka Boska może nam się ukazać i żałowałam, że Hiacynta może Jej nie zobaczyć. Poprosiłam więc jej brata Jana, żeby po nią poszedł. Ponieważ nie chciał iść, dałam mu 20 groszy; zaraz pobiegł po nią.
Tymczasem zobaczyłam z Franciszkiem blask światła, któreśmy nazwali błyskawicą.
Krótko po przybyciu Hiacynty zobaczyliśmy Matkę Boską nad dębem skalnym.
- „Czego Pani sobie życzy ode mnie?"
- „Chcę, abyście nadal przychodzili do Cova da Iria 13 i odmawiali codziennie różaniec.
W ostatnim miesiącu uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli".
- „Co mamy robić z pieniędzmi, które ludzie zostawiają w Cova da Iria?"
- „Zróbcie dwa przenośne ołtarzyki. Jeden będziesz nosiła ty z Hiacynta i dwie inne dziewczynki ubrane na biało, drugi niech nosi Franciszek i trzech chłopczyków.
Pieniądze, które ofiarują na te ołtarzyki, są przeznaczone na święto Matki Boskiej Różańcowej, a reszta na budowę kaplicy, która ma tutaj powstać".
- „Chciałam prosić o uleczenie kilku chorych".
- „Tak, niektórych uleczę wciągu roku" - i przybierając wyraz smutniejszy powiedziała: - Módlcie, módlcie się wiele, czyńcie ofiary za grzeszników, bo wiele dusz idzie na wieczne potępienie, bo nie mają nikogo, kto by się za nie ofiarował i modlił".
I jak zwykle zaczęła unosić się w stronę wschodu.
IV 19 sierpień 1917 - objawienie MB w Fatimie 
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------zobacz też




[1] 19 sierpień 1917 – IV objawienie Matki Bożej Fatimskiej
[2] Vila Nova de Ourem –więzienie

czwartek, 13 lipca 2017

III. 13 LIPCA 1917 - TRZECIE OBJAWIENIE SIĘ MATKI BOŻEJ

III. 13 LIPCA 1917 - TRZECIE OBJAWIENIE SIĘ MATKI BOŻEJ

13 lipca 1917 r. krótko po naszym przybyciu do Cova da Iria do dębu skalnego,
 gdy odmówiliśmy różaniec z ludźmi licznie zebranymi, zobaczyliśmy znany już blask światła, a następnie Matkę Boską na dębie skalnym.
- „Czego sobie Pani ode mnie życzy?" - zapytałam.
 - „Chcę, żebyście przyszli tutaj 13 przyszłego miesiąca, żebyście nadal codziennie odmawiali różaniec na cześć Matki Boskiej Różańcowej, dla uproszenia pokoju na świecie i o zakończenie wojny, bo tylko Ona może te łaski uzyskać".
- „Chciałabym prosić, żeby Pani nam powiedziała, kim jest i uczyniła cud, żeby wszyscy uwierzyli, że nam się Pani ukazuje".
- „Przychodźcie tutaj w dalszym ciągu co miesiąc! W październiku powiem, kim jestem i czego chcę, i uczynię cud, aby wszyscy uwierzyli".
Potem przedłożyłam kilka próśb, nie pamiętam, jakie to były. Przypominam sobie tylko, że Nasza Dobra Pani powiedziała, że trzeba odmawiać różaniec, aby w ciągu roku te łaski otrzymać. I w dalszym ciągu mówiła:
- „Ofiarujcie się za grzeszników i mówcie często, zwłaszcza gdy będziecie ponosić ofiary: O Jezu, czynię to z miłości dla Ciebie, za nawrócenie grzeszników i za zadośćuczynienie za grzechy popełnione przeciwko Niepokalanemu Sercu Maryi".
Przy tych ostatnich słowach rozłożyła znowu ręce jak w dwóch poprzednich miesiącach. Promień światła zdawał się przenikać ziemię i zobaczyliśmy jakby morze ognia, a w tym ogniu zanurzeni byli diabli i dusze w ludzkich postaciach podobne do przezroczystych, rozżarzonych węgli, które pływały w tym ogniu. Postacie te były wyrzucane z wielką siłą wysoko wewnątrz płomieni i spadały ze wszystkich stron jak iskry podczas wielkiego pożaru, lekkie jak puch, bez ciężaru i równowagi wśród przeraźliwych krzyków, wycia i bólu rozpaczy wywołujących dreszcz zgrozy. (Na ten widok musiałam krzyczeć «aj», bo ludzie to podobno słyszeli.) Diabli odróżniali się od ludzi swą okropną i wstrętną postacią, podobną do wzbudzających strach nieznanych jakichś zwierząt, jednocześnie przezroczystych jak rozżarzone węgle. Przerażeni, podnieśliśmy oczy do Naszej Pani szukając u Niej pomocy, a Ona pełna dobroci i smutku rzekła do nas:
- „Widzieliście piekło, do którego idą dusze biednych grzeszników. Żeby je ratować, Bóg chce rozpowszechnić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca. Jeżeli się zrobi to, co wam powiem, wielu przed piekłem zostanie uratowanych i nastanie pokój na świecie. Wojna zbliża się ku końcowi. Ale jeżeli ludzie nie przestaną obrażać Boga, to w czasie pontyfikatu Piusa Xl rozpocznie się druga wojna, gorsza. Kiedy pewnej nocy ujrzycie nieznane światło, (ma na myśli nadzwyczajne światło północne, które widziano w nocy 25 stycznia 1938 r. w całej Europie, także w Polsce. Łucja uważała je wciąż za znak obiecany z nieba) wiedzcie, że jest to wielki znak od Boga, że zbliża się kara na świat za liczne jego zbrodnie, będzie wojna, głód, prześladowanie Kościoła i Ojca Świętego.
Aby temu zapobiec, przybędę, aby prosić o poświęcenie Rosji memu Niepokalanemu Sercu i o Komunię św. wynagradzającą w pierwsze soboty. Jeżeli moje życzenia zostaną spełnione, Rosja nawróci się i zapanuje pokój, jeżeli nie, bezbożna propaganda rozszerzy swe błędne nauki po świecie, wywołując wojny i prześladowanie Kościoła, dobrzy będą męczeni, a Ojciec Święty będzie musiał wiele wycierpieć. Różne narody zginą. Na koniec jednak moje Niepokalane Serce zatriumfuje. Ojciec Święty poświęci mi Rosję, która się nawróci i przez pewien czas zapanuje pokój na świecie. W Portugalii będzie zawsze zachowany dogmat wiary itd. Tego nie mówcie nikomu; Franciszkowi możecie to powiedzieć. Kiedy odmawiacie różaniec, mówcie po każdej tajemnicy: „O mój Jezu, przebacz nam nasze grzechy, zachowaj nas od ognia piekielnego, zaprowadź wszystkie dusze do nieba, a szczególnie te, które najbardziej potrzebują Twojego miłosierdzia".
Nastała chwila ciszy, a ja zapytałam:
- „Pani nie życzy sobie ode mnie niczego więcej?"
- „Nie, dzisiaj już nie chcę od ciebie niczego więcej".
I jak zwykle uniosła się w stronę wschodu, aż znikła w nieskończonej odległości firmamentu.
III 13 lipca 1917 Trzecie objawienie MB

_________________________________________________________________________________________

zobacz też
I - 13 Maj 1917 rok Objawienie Matki Bożej  w Fatimie 
II  13 czerwiec 1917 objawienie Matki Bożej w Fatimie 
IV 19 sierpień 1917 objawienie Matki Bożej w Fatimie 
Modlitwa do Matki Bożej Fatimskiej 

wtorek, 13 czerwca 2017

II. 13 czerwca 1917 - drugie objawienie się Matki Bożej

II. 13 czerwca 1917 - drugie objawienie się Matki Bożej

13 czerwca 1917 r. po odmówieniu różańca z Hiacynta, Franciszkiem i innymi osobami, które były obecne, zobaczyliśmy znowu odblask światła, które się zbliżało (to cośmy nazwali błyskawicą), i następnie ponad dębem skalnym Matkę Bożą, zupełnie podobną do postaci z maja.
- „Czego Pani sobie życzy ode mnie?"
- „Chcę, żebyście przyszli tutaj dnia 13 przyszłego miesiąca, żebyście codziennie odmawiali różaniec i nauczyli się czytać. Później wam powiem, czego chcę".
Prosiłam o uzdrowienie jednego chorego.
- „Jeżeli się nawróci, wyzdrowieje w ciągu roku".
- „Chciałabym prosić, żeby nas Pani zabrała do nieba".
- „Tak! Hiacyntę i Franciszka zabiorę niedługo. Ty jednak tu zostaniesz przez jakiś czas. Jezus chce się posłużyć tobą, aby ludzie mnie poznali i pokochali. Chciałby ustanowić na świecie nabożeństwo do mego Niepokalanego Serca" (Tu z pośpiechu Łucja opuściła koniec zdania, który w innych dokumentach brzmi następująco: „Kto je przyjmuje, temu obiecuje zbawienie dla ozdoby Jego tronu").
- „ Zostanę tu sama?" - zapytałam ze smutkiem.
- „Nie, moja córko! Cierpisz bardzo? Nie trać odwagi. Nigdy cię nie opuszczę, moje Niepokalane Serce będzie twoją ucieczką i drogą, która cię zaprowadzi do Boga".
W tej chwili, gdy wypowiadała te ostatnie słowa, otworzyła swoje dłonie i przekazała nam powtórnie odblask tego niezmiernego światła. W nim widzieliśmy się jak gdyby pogrążeni w Bogu. Hiacynta i Franciszek wydawali się stać w tej części światła, które wznosiło się do nieba, a ja w tej, które się rozprzestrzeniało na ziemię. Przed prawą dłonią Matki Boskiej znajdowało się Serce, otoczone cierniami, które wydawały się je przebijać. Zrozumieliśmy, że było to Niepokalane Serce Maryi, znieważane przez grzechy ludzkości, które pragnęło zadośćuczynienia.
To, Ekscelencjo, mieliśmy na myśli, kiedyśmy mówili, że Matka Boska wyjawiła nam w czerwcu tajemnicę. Nasza Pani nie rozkazała nam tego zachować w tajemnicy, ale odczuwaliśmy, że Bóg nas do tego nakłania.
II 13 czerwiec 1917 objawienie MB
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

zobacz też


sobota, 6 maja 2017

13 maja 1917 - pierwsze objawienie się Matki Bożej

 13 maja 1917 - pierwsze objawienie się Matki Bożej

13 maja 1917 r. bawiliśmy się z Hiacynta i Franciszkiem na szczycie zbocza Cova da Iria. Budowaliśmy murek dookoła gęstych krzewów, kiedy nagle ujrzeliśmy jakby błyskawicę.
- „Lepiej pójdźmy do domu - powiedziałam do moich krewnych. - Zaczyna się błyskać, może przyjść burza".
- „Dobrze!" - odpowiedzieli.
Zaczęliśmy schodzić ze zbocza, poganiając owce w stronę drogi. Kiedy doszliśmy mniej więcej do połowy zbocza, blisko dużego dębu, zobaczyliśmy znowu błyskawicę, a po zrobieniu kilku kroków dalej, ujrzeliśmy na skalnym dębie Panią w białej sukni, promieniującą jak słońce. Jaśniała światłem jeszcze jaśniejszym niż promienie słoneczne, które świecą przez kryształowe naczynie z wodą. Zaskoczeni tym widzeniem zatrzymaliśmy się.
Byliśmy tak blisko, że znajdowaliśmy się w obrębie światła, które Ją otaczało, lub którym Ona promieniała, mniej więcej w odległości półtora metra.
Potem Nasza Droga Pani powiedziała:
- „Nie bójcie się! Nic złego wam nie zrobię!"
- „Skąd Pani jest?" - zapytałam.
- „Jestem z Nieba!"
- „A czego Pani ode mnie chce?"
- „Przyszłam was prosić, abyście tu przychodzili przez 6 kolejnych miesięcy, dnia 13 o tej samej godzinie. Potem powiem, kim jestem i czego chcę. Następnie wrócę jeszcze siódmy raz". (Siódmym razem było objawienie już 16 czerwca 1921 r. w przeddzień odjazdu Łucji do Vilar de Porto. Chodzi o objawienie z osobistym orędziem dla Łucji, dlatego nie uważała go za tak ważne).
- „Czy ja także pójdę do nieba?"
- „Tak!"
- „A Hiacynta?"
- „Też!"
- „A Franciszek?"
- „Także, ale musi jeszcze odmówić wiele różańców".
Przypomniałam sobie dwie dziewczynki, które niedawno umarły. Były moimi koleżankami i uczyły się tkactwa u mojej starszej siostry.
- „ Maria das Neves jest już w niebie?"
- „ Tak, jest". (Zdaje się, że miała jakieś 16 lat.)
- „ A Amelia?"
- „ Zostanie w czyśćcu aż do końca świata". (Sądzę, że mogła mieć 18 do 20 lat.) – (Oczywiście nie trzeba tego brać dosłownie. Do końca świata ma oznaczać bardzo długi czas).
- „Czy chcecie ofiarować się Bogu, aby znosić wszystkie cierpienia, które On wam ześle jako zadośćuczynienie za grzechy, którymi jest obrażany i jako prośba o nawrócenie grzeszników?"
- „Tak, chcemy!"
- „ Będziecie więc musieli wiele cierpieć, ale łaska Boża będzie waszą siłą!"
Wymawiając te ostatnie słowa (łaska Boża itd.) rozłożyła po raz pierwszy ręce przekazując nam światło tak silne, jak gdyby odblask wychodzący z Jej rąk. To światło dotarło do naszego wnętrza, do najgłębszej głębi duszy i spowodowało, żeśmy się widzieli w Bogu, który jest tym światłem, wyraźniej niż w najlepszym zwierciadle. Pod wpływem wewnętrznego impulsu również nam przekazanego, padliśmy na kolana i powtarzaliśmy bardzo pobożnie:
- „O Trójco Przenajświętsza, uwielbiam Cię. Mój Boże, Mój Boże, kocham Cię w Najświętszym Sakramencie".
Po chwili Nasza Droga Pani dodała:
- „Odmawiajcie codziennie różaniec, aby uzyskać pokój dla świata i koniec wojny!"
Potem zaczęła się spokojnie unosić w stronę wschodu i wreszcie znikła w nieskończonej odległości. Światło, które Ją otaczało zdawało się torować Jej drogę do przestworza niebieskiego. Z tego powodu mówiliśmy nieraz, że widzieliśmy, jak się niebo otwierało.
Wydaje mi się, że pisząc o Hiacyncie albo w jakimś innym liście już podkreśliłam, że przed Naszą Panią nie mieliśmy strachu, lecz przed nadchodzącą burzą, przed którą chcieliśmy uciec. Ukazanie się Matki Boskiej nie wzbudziło w nas ani lęku, ani obawy, ale było dla nas zaskoczeniem. Gdy mnie pytano, czy odczuwałam lęk, mówiłam „tak", ale to się odnosiło do strachu, jaki miałam przed błyskawicą i przed nadchodzącą burzą; przed którą chcieliśmy uciekać, bo błyskawice widzieliśmy tylko podczas burzy. Błyskawice te nie były jednak właściwymi błyskawicami, lecz odbiciem światła, które się zbliżało. Gdyśmy widzieli to światło, mówiliśmy nieraz, że widzieliśmy przychodzącą Naszą Dobrą Panią.

Ale Matkę Bożą mogliśmy w tym świetle dopiero rozpoznać, kiedy była już na skalnym dębie. Ponieważ nie umieliśmy sobie tego wytłumaczyć i chcąc uniknąć drażliwych pytań mówiliśmy nieraz, że widzimy, jak przychodzi, a innym razem mówiliśmy, że Jej nie widzimy. Kiedy mówiliśmy „tak", widzimy Ją jak przychodzi, mieliśmy na myśli światło, które się zbliżało, a którym właściwie była Ona. A jeżeli mówiliśmy, że nie widzimy, jak przychodzi, znaczyło to, że widzieliśmy Ją dopiero, gdy była nad skalnym dębem.
13 maja 1917 -pierwsze objawienie MB
-------------------------------------------------------------------------------------------------------------
zobacz też

niedziela, 19 lutego 2017

AKT ZAWIERZENIA NOWENNY MATCE FATIMSKIEJ PAPIEŻ JAN PAWEŁ II

AKT ZAWIERZENIA NOWENNY 

MATCE FATIMSKIEJ


Papież Jan Paweł II czuwanie modlitewne Fatima 12 maj 1991 rok [1]



rzyjmij, o Matko Boga i Matko moja, 




tę Wielką Fatimską Nowennę,
 jaką odprawiam ku Twojej czci i chwale Trójcy Świętej niegasnącej światłości.
Tego Boskiego blasku potrzebują moje stopy,
 gdy idę przez świat, 
pełen niepokoju i często zagubiony.
 Dziewico z Fatimy, towarzysz mi w drodze!
Prowadź do Twego Syna!
Zaprowadź do portu zbawienia.
 Módl się za mną, grzesznym, teraz i w godzinę mojej śmierci!
Amen.






[1] Czuwanie modlitewne -Fatima ,12 maj 1991 rok, Ojciec święty Jan Paweł II

sobota, 4 lutego 2017

PORTUGALIA - SANTIAGO DE COMPOSTELA

PORTUGALIA - SANTIAGO DE COMPOSTELA
                                             11.07 – 18.07.2017
Kontakt ks. Józef Więcek tel. 502237467 e mail jozef.wiecek@archidiecezjakatowica.pl

1 DZIEŃ: KRAKÓW – LIZBONA – FATIMA
Przelot do Lizbony. Przejazd do Fatimy. Nocleg.
2 DZIEŃ: FATIMA – BATALHA – ALCOBACA – NAZARE – FATIMA
Batalha – zwiedzanie opactwa Cystersów – najwspanialszy przykład architektury i sztuki gotyku w Portugalii. W 1983 wpisany na listę UNESCO. Alcobaca – opactwo Cystersów z największą świątynią w tym kraju wpisaną w 1989 na listę światowego dziedzictwa UNESCO. Nazare – nawiedzenie sanktuarium maryjnego i wypoczynek nad Oceanem.Powrót do Fatimy.
3 DZIEŃ: FATIMA
Zwiedzanie Sanktuarium i miejsc związanych z Objawieniami: Aljustrel, gdzie znajdują się domy rodzinne Franciszka, Łucji, Hiacynty; Valinhos – miejsce Objawień. Droga Krzyżowa i wieczorem udział w Procesji Światła. Nocleg.
4 DZIEŃ: FATIMA – COIMBRA – PORTO - BRAGA
Przejazd do Coimbry i zwiedzanie najstarszego uniwersytetu  z 1290 roku. Nawiedzenie Starej / z XII w. jako zabytek architektury romańskiej/  i Nowej Katedry z ok. 1772 roku. Nawiedzenie Kościoła Św. Krzyża, gdzie są pochowani pierwsi władcy Portugalii.
Porto – Zwiedzanie Kościoła Św. Franciszka, który również wpisany jest na Listę UNESCO.
Zwiedzanie portu i podziwianie mostu z XIX wieku. Przejazd na nocleg w do Bragi.
5 DZIEŃ: BRAGA – SANTIAGO DE COMPOSTELA
Zwiedzanie Bragi – Sanktuarium Bom Jesus do Monte, do którego prowadzi 116 schodów. Przejazd do Sanktuarium Św. Jakuba w  Santiago de Compostela w Hiszpanii. Nocleg.
6 DZIEŃ: SANTIAGO DE COMPOSTELA
Pobyt w Sanktuarium, czas na indywidualną modlitwę, czas dla siebie....Nocleg.
7 DZIEŃ: SANTIAGO – CABO DA ROCA – LIZBONA
Przejazd na Cabo da Roca – najdalej na zachód wysunięty punkt Europy. Przejazd do Lizbony i zwiedzanie: Klasztor Hieronimitów – kwintesencja stylu manuelińskiego. W 1983 roku został wpisany na listę UNESCO. Natomiast 7 lipca 2007 został ogłoszony jednym z Siedmiu Cudów Portugalii. Wieczorem spacer po Praca do Rossio. Nocleg.
8 DZIEŃ: LIZBONA – KRAKÓW
Zwiedzanie: Zwiedzanie kościoła św.Antoniego, Katedra SeWieża Belem; Pomnik Odkrywców. Spacer po Placa do  Comercio.
Przejazd na lotnisko i przelot do Krakowa.

CENA : przy 45 osobach PLN 1000+ EUR 520+EUR70 do rozliczenia z przewodnikiem
              Przy 30 osobach PLN 1000 +EUR 580+ EUR70 do rozliczenia z przewodnikiem

ŚWIADCZENIA :
                    przelot na trasie Kraków – Lizbona z przesiadką we Frankfurcie
10.07   Kraków – Frankfurt    10.40 – 12.20
            Frankfurt – Lizbona   13.10 – 15.10
17.07   Lizbona – Frankfurt    16.10 – 20.10
                        Frankfurt – Kraków    21.50 – 23.20

                    hotele 3*, pokoje dwuosobowe, ksiądz i przewodnik pokoje jednoosobowe                     
                    dwa posiłki dziennie: śniadanie + kawa, herbata; obiadokolacja + woda
                    przewodnik lokalny w : Coimbra; Porto; Alcobaca; Batalha; Santiago; Lizbona;
                    opieka Przewodnika i Księdza
                    ubezpieczenie NNW, KL + choroby przewlekłe


piątek, 19 grudnia 2014

Walka z Bożym Narodzeniem trwa – brońmy Świąt modlitwą...

Walka z Bożym Narodzeniem trwa – brońmy Świąt modlitwą...

Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie.

Łk 2, 1-14

Drogi Przyjacielu!

Pisząc ten list chciałem przede wszystkim złożyć Ci świąteczne życzenia. Bardzo zależało mi na oddaniu atmosfery Adwentu i związanego z nim oczekiwania na przyjście Zbawiciela. Miałem nadzieję, że w tym szczególnym okresie będę mógł wspólnie z Tobą się radować, choćby za pośrednictwem tych życzeń.

Oczywiście martwi mnie zeświecczenie charakteru Świąt Bożego Narodzenia. Każdego roku obserwuję, gdy w supermarketach tuż po Wszystkich Świętych pojawiają się choinki i Bożonarodzeniowe ozdoby. Jednak nie spodziewałem się, że w tym czasie – tak ważnym dla nas, katolików – spotka nas coś tak potwornego...

Podnoszę alarm i namawiam wszystkich do modlitwy wynagradzającej, bowiem nie pamiętam, aby kiedykolwiek w czasie Adwentu doszło do tylu antychrześcijańskich incydentów.

Najpierw dotarła do mnie informacja z USA, gdzie w mieście Santa Monica, na wniosek ateistów i wbrew wieloletniej tradycji, zabroniono wystawiania szopek bożonarodzeniowych.
Później dowiedziałem się o jednej z włoskich szkół, której dyrektor, aby „nie obrażać uczuć religijnych” zakazał uczniom wystawiania figur Świętej Rodziny.
Kiedy wydawało się, że miarka się przebrała, dotarły do mnie informacje z Brukseli, gdzie dwie feministki porwały ze żłóbka figurę dzieciątka Jezusa i obłożyły ją policyjnymi pałkami, dewastując także figury Maryi i św. Józefa.
Na domiar złego i ku przestrodze dla tych, którzy twierdzą, że takie rzeczy dzieją się tylko na Zachodzie, dowiedziałem się o antychrześcijańskiej kampanii polskiej marki odzieżowej House, która stworzyła kolekcję koszulek z wulgarnymi hasłami skierowanymi przeciw bożonarodzeniowej tradycji.

Myślę, że wystarczy nam dowodów na to, że Szatan jest dziś wyjątkowo aktywny, a perfidia służących mu ludzi daleko bardziej przekroczyła obojętność mieszkańców Betlejem.

Nie bez powodu swój list rozpocząłem od znanego nam wszystkim fragmentu ewangelii czytanej w czasie Wigilii. Przecież św. Łukasz musiałby dziś napisać – położyła go w żłobie, a oni przyszli wyszydzić i pobić Maleńkiego.

Czy możemy przejść nad tym obojętnie? Czy zgodzimy się na takie traktowanie naszego Zbawiciela? Jestem przekonany, że odpowiesz przecząco.

My, chrześcijanie, posiadamy broń mocniejszą od przepisów prawa czy policyjnych pałek. Potrafimy rozmawiać z Bogiem. Zatem pomódlmy się, zwróćmy się do Zbawiciela w intencji wynagrodzenia mu tych wszystkich krzywd, których aktualnie doświadcza.

ZAPALMY ŚWIECĘ FATIMSKĄ! Może to być prawdziwe światło, przy którym usiądziemy do wieczerzy wigilijnej. Może to również oznaczać wspólną modlitwę za pośrednictwem strony modlitwa.fatima.pl.

Stworzyliśmy tę stronę po to, aby ludzie mogli się modlić we własnych intencjach, jednak dziś zachęcam Ciebie i wszystkich moich przyjaciół byśmy pomodlili się we wspólnej.

Dla wszystkich osób, które zdecydują się dołączyć do naszej akcji modlitewnej mam prezent – zapaliłem specjalną świecę wieczystą w ich intencji. Świecę można obejrzeć tutaj.http://www.modlitwa.fatima.pl/moja-swieca,hdf1jd5jgsov4k.html
Głęboko wierzę, że dzięki naszym modlitwom w przyszłym roku będę mógł się do Ciebie zwrócić tylko z życzeniami, które teraz składam:
Błogosławionych Świąt Narodzenia Pańskiego oraz wszelkich potrzebnych łask za wstawiennictwem Najświętszej Maryi Panny, Matki Dzieciątka Jezus.
W Jezusie i Maryi

Sławomir Olejniczak
Prezes Instytutu
Ks. Piotra Skargi

piątek, 3 stycznia 2014

Trzynasty rok pontyfikatu Jana Pawła II – ‘’ U stóp Matki Bożej Fatimskiej ‘’

Trzynasty rok pontyfikatu Jana Pawła II – ‘’ U stóp Matki Bożej Fatimskiej ‘’
W dziesiątą rocznicę zamachu, Jan Paweł II udaje się do Fatimy, gdzie dokonuje aktu zawierzenia światu Matce Bożej i dziękuje za swoje ocalenie. W tym miejscu trzeba również wspomnieć o kolejnej pielgrzymce do Brazylii. Widzimy znowu Papieża wśród Indian, w Ravelach, czy dzielnicach nędzarzy i w leprozorium – hospicjum chorych na trąd.
7 grudnia 1990 roku - Zostaje podpisana ósma encyklika Jana Pawła II,
"Redemptoris missio" (zaprezentowana publicznie 22 stycznia 1991 roku).
14 grudnia 1990 roku – list apostolski w 400 rocznicę śmierci św. Jana od Krzyża
, jednego z mistrzów duchowych Karola Wojtyły.
1 stycznia 1991 roku - 24 Światowy Dzień Pokoju, orędzie "Poszanowanie sumienia każdego człowieka warunkiem pokoju".
15 stycznia 1991 roku - Jan Paweł II wysyła listy do prezydentów Saddama Husajna i Georgea Busha z prośbą o jak najszybsze rozwiązanie kryzysu w Zatoce Perskiej.
21 stycznia 1991 roku - Przywrócenie w Polsce ordynariatu polowego.
5 lutego 1991 roku - Audiencja dla prezydenta RP Lecha Wałęsy.
4 - 5 marca 1991 roku - Nadzwyczajne konsultacje przedstawicieli Watykanu z patriarchami katolickich Kościołów Bliskiego Wschodu i biskupami krajów zaangażowanych w wojnę w Zatoce Perskiej.
4 - 7 kwietnia 1991 roku - Plenarne posiedzenie kardynałów poświęcone zagrożeniom życia ludzkiego i problematyce sekt.
13 kwietnia 1991 roku - Mianowanie hierarchii Kościoła rzymskokatolickiego w Rosji, na Białorusi i w Kazachstanie.
1 maja 1991 roku - Ogłoszona zostaje trzecia społeczna encyklika Jana Pawła II,
"Centesimus annus".
10 - 13 maja 1991 roku - Podróż do Portugalii w 10 rocznicę zamachu - akt zawierzenia świata Matce Bożej (50 papieska podróż zagraniczna).
19 maja 1991 roku - List do wszystkich biskupów świata w sprawie zagrożeń życia ludzkiego.
31 maja 1991 roku - List do biskupów kontynentu europejskiego na temat stosunków między katolikami a prawosławnymi w nowej sytuacji Europy Środkowej i Wschodniej.
1 - 9 czerwca 1991 roku - Czwarta wizyta pasterska w Polsce pod hasłem: "Bogu dziękujcie, Ducha nie gaście" - beatyfikacje bpa Józefa Pelczara, matki Bolesławy Cament















i o. Rafała Chylińskiego
(51 papieska podróż zagraniczna).
15 czerwca 1991 roku - Papieska wizyta w ośrodku transmisyjnym Radia Watykańskiego w Santa Maria di Galeria pod Rzymem i spotkanie z pracownikami całej rozgłośni.
28 czerwca 1991 roku - Na swoim piątym konsystorzu Jan Paweł II powołuje dwudziestu trzech nowych kardynałów.
13 - 20 sierpnia 1991 roku - Podróż do Polski i na Węgry (52 papieska podróż zagraniczna), w tym:
13 - 15 sierpnia 1991 roku - Podróż do Polski - beatyfikacja Anieli Salawy w Krakowie, VI Światowy Dzień Młodzieży w Częstochowie z udziałem miliona młodych z całego świata, w tym ok. 100 tys. z ZSRR.
16 - 18 sierpnia 1991 roku - Pierwsza podróż papieska na Węgry.
Wrzesień 1991 roku - Wznowienie stosunków dyplomatycznych Stolicy Apostolskiej z Litwą, Łotwą i Estonią.
7 września 1991 roku - Nawiązanie stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską i Albanią.
8 września 1991 roku - Dzień modlitwy o pokój w byłej Jugosławii.
12 - 21 października 1991 roku – 53 pielgrzymka do Brazylii.
WYNIESIENI NA OŁTARZE PRZEZ JANA PAWŁA II
Aniela Salawa - ur. 9 września 1881 roku w Sieprawiu, zm. 12 marca 1922 roku w Krakowie – tercjarka franciszkańska, mistyczka, autorka Dziennika. Pochodziła z podkrakowskiej wsi Siepraw, była córką kowala Bartłomieja i Ewy z domu Bochenek, matka pochodziła z rodziny piekarza z Sułkowic. Wraz ze swoim licznym rodzeństwem (łącznie dwanaścioro dzieci z dwóch małżeństw ojca) została wychowana w duchu głęboko religijnym. Do szkoły chodziła przez dwa lata, potem próbowała pomagać rodzicom przy pracy na roli. Praca w gospodarstwie była dla niej jednak zbyt ciężka, toteż, podobnie jak jej starsza siostra Teresa i wiele innych wiejskich dziewcząt w tamtym okresie, zdecydowała, że poszuka pracy jako służąca w Krakowie. W 1897 roku podjęła pracę pomocy domowej, pracowała w kilku domach, najdłużej – ponad 11 lat – w domu adwokata Edmunda Fischera. Jednocześnie była blisko związana z Kościołem, uczęszczała na nabożeństwa u redemptorystów i franciszkanów, pomagała m.in. w dekoracji kościołów. W 1900 roku wstąpiła do Stowarzyszenia Sług Katolickich w Krakowie (tzw. "Zytki") i współpracowała z tą organizacją do końca życia. W 18 roku życia złożyła śluby czystości, od 1903 roku przyjmowała codziennie sakrament komunii; 15 maja 1912 roku rozpoczęła nowicjat Trzeciego Zakonu Św. Franciszka i złożyła przysięgę w sierpniu 1913 roku. W okresie I wojny światowej pomagała rannym żołnierzom i jeńcom wojennym. Jednocześnie pogorszył się znacznie jej stan zdrowia, zmarła w 1922 roku. Została pochowana początkowo na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie, w 1949 roku jej zwłoki spoczęły we Franciszkańskiej Kaplicy Męki Pańskiej. Opinia świętości i prowadzona przez franciszkanów dokumentacja życia Anieli Salawy oraz uzdrowień przypisywanych jej wstawiennictwu stały się podstawą wszczęcia procesu beatyfikacyjnego. Zaś cudem wymaganym przez Kościół katolicki do tej beatyfikacji zostało uznane uzdrowienie chłopca z Nowego Targu (Grzegorz Serafin, wtedy ośmioletni). Dekret stwierdzający heroiczność cnót Salawy został ogłoszony 23 października 1987 roku w Rzymie. 13 sierpnia 1991 roku papież Jan Paweł II ogłosił ją błogosławioną podczas mszy św. w Krakowie. Aniela Salawa przez lata oddawała się medytacji, czytała klasyków europejskiej mistyki (zwłaszcza św. Jana od Krzyża). Swoje doznania mistyczne i wewnętrzne przeżycia duchowe opisała w Dzienniku, który jest zaliczany do najciekawszych dzieł literatury mistycznej w literaturze dwudziestolecia międzywojennego i porównywany z Dzienniczkiem Faustyny Kowalskiej. Jej wspomnienie liturgiczne w Kościele katolickim na świecie obchodzone jest w dzienną pamiątkę śmierci (12 marca). Kościół katolicki w Polsce wspomina bł. Anielę w dzień jej narodzin 9 września.
Papieskie anegdoty
"Umówiłem się z nią na dziewiątą, tak mi do niej tęskno już..."
Jedną z sióstr sekretarek, która miała rozpocząć pracę przy przepisywaniu homilii o 9 rano, lecz spóźniła się nieco, kardynał Wojtyła powitał filmowym szlagierem: "Umówiłem się z nią na dziewiątą, tak mi do niej tęskno już..."